o2.pl - Portal internetowy

E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3

Strona użytkownika » Rafał

Księga gości | Dodaj do faworytów | Powiadom znajomego
Ostatnie logowanie: 2017-11-19 16:17:25

  Kilka słów o mnie
Jestem mężczyzną poszukującym szczupłej i rodzinnej kobiety, która nie byłaby zmienna jak pogoda. Kocham morze, jachty, zwierzęta, spacery, jazdę na rowerze także tą bez trzymanki, wschody i zachody słońca, deszcz, burzę z piorunami, śpiew ptaków, zapach kwiatów, ziół i kobiety, szum morza i wiatru oraz odgłosy palącego się drewna w kominku.


  Ogólne dane
Miejsce zamieszkania: Warszawa (mazowieckie)
Wiek: 45 (rok urodzenia: 1971 )
Płeć: mężczyzna
Orientacja seksualna: heteroseksualna
Wzrost: 180 - 189 cm
Kolor oczu: zielone
Włosy: krótkie, blondyn
Znak zodiaku: byk
Związki aktualnie: wolny/a i szukam miłości
Nauka: ukończyłem/am studia (wykształcenie wyższe)
Palenie: nie palę
Alkohol: piję naprawdę okazyjnie
Stosunek do dzieci: nie mam i chcę mieć
  Kontakt ze mną


E-mail: e-mail poufny
Komunikator Tlen.pl: brak      Czym jest Tlen.pl?

* Moje zainteresowania
  • muzyka
  • sztuka
  • socjologia
  • nauka
  • żeglarstwo
    * frenologia, numerologia, chiromancja, grafologia, gesty niewerbalne, feng-shui.
  • Ulubione tematy rozmów
    Z odpowiednią osobą potrafię rozmawiać o wszystkim. Jednak często zadaje sobie pytanie: czy taka jest? Skoro ludzie bardzo często są dyletantami we własnym wyuczonym zawodzie, który wykonują od lat, to jaki jest ich pułap wiedzy i rozmów jeśli mieliby się wypowiedzieć na inny, niewyuczony i obcy im temat? Z doświadczenia wiem, że te rozmowy są na tyle płytkie i infantylne, że swoim poziomem (powiem to na wyrost) oscylują na wysokości lamperii. Ale widocznie oczytanemu a zarazem wybrednemu partnerowi najwyraźniej takie wystarczają.

    Duże i małe hobby
    Zegary, ezoteryka, feng-shui, filozofia, fizjonomia, grafologia, psychologia, socjologia, gesty niewerbalne, motoryzacja, wieże RTV, gramofony, żeglarstwo, technika.

    Szukam i wymagam od partnera
    Rodzinnej, czułej, mądrej i lojalnej kobiety.

    Wolny czas spędzam na...
    Raczej czynnym odpoczynku lub realizowaniu swoich pasji. Co jest szczególnie niezrozumiałe zwłaszcza przez moich znajomych, którzy nie mając co robić/nudząc się dzwonią do mnie a potem dziwią się, że zawsze mi właśnie w jakiejś pracy przeszkodzili. A prawda jest taka, że zdecydowanie wolę czymś się konstruktywnym zająć niż wałkować z nimi te same tematy rozmawiając o niczym. Bardzo lubię wyjeżdżać nad morze oraz gdziekolwiek spędzać czas z ukochaną osobą. A wtedy dla odprężenia/zregenerowania mózgu i rozluźnienia atmosfery mogę rozmawiać nawet o bzdurach.

    Imprezy, koncerty i wyjścia do klubów
    Lubię okazyjnie.

    O pracy
    O pracy nie rozmawiam. Praca jak sama nazwa wskazuje jest z zasady wysiłkiem, trudem i wyrzeczeniem a nie przyjemnością. Dlatego nie dogadałbym się z tymi osobami, które (aż sie mało co nie zaplują) butnie szczycą się tym, że lubią a wręcz kochają swoją pracę, gdyż ta jak mówią o niej z emfazą- najczęściej jest ich pasją. No nie, czyżby byli na tyle umiłowani, że już za życia mieli niebo/raj na ziemi? Nic, tylko żyć nie umierać. Zapewne takie jednostki jakby miały wykonywać pracę której nie lubią, to by jej nie wykonywały i to nawet w imperatywie utrzymania rodziny. A tym samym pozostając pasożytami nie byłyby zdolne do jakichkolwiek wyrzeczeń i poświęceń. Także integrując się z takimi osobami trzeba wiedzieć, że jeżeli te coś robią lub jak nam się wydaje (albo dają nam odczuć) z czegoś rezygnują, to nie dlatego, że się poświęcają ale przede wszystkim dla siebie- bo to lubią/kochają lub tego sami chcą. Nie lubię też tych ludzi, którzy po pracy większość czasu rozmawiają o pracy niejednokrotnie zdradzając tajemnicę służbową. A potem są mocno zaskoczeni tym, że ktoś załatwił ich na cacy i to ich własną bronią. Inteligentny człowiek nie potrzebuje takich zastępczych tematów wypełniających rozmowę. A także takiemu nie kończą się tematy zwłaszcza z nowo poznaną osobą po przysłowiowych dwóch godzinach.

    O szkole, studiach
    Z mozołem ukończone. Ciągle repetycje czyli sprawdziany, zaliczenia i sesje. A także za sprawą terroryzmu twarzy patrzenie się aż do znudzenia (i to bez możliwości ucieczki od nich) w te same narcystyczne, egoistyczne, bezemocjonalne, głupie, brzydkie a wręcz odrażające napuchnięte drapieżne gęby niczym jak bym był na statku. Toteż nie posiadam pozytywnych impresji z ówczesnych lat i nie żyje przeszłością. Ale też nie zapominam trudu związanego z edukacją i interakcją ludzką gdyż zapomnieć znaczy powtórzyć. A jeżeli są ludzie, którzy w ramach swojej reminiscencji zapominają mimo złych impresji o złym losie jaki przeżyli, to pomimo edukacji i posiadanej wiedzy będą powtarzać błędy z przeszłości w przyszłości. Dlatego o ich mądrości nie może być mowy. Skoro jestem przy edukacji, to zazwyczaj jest tak, że człowiek wie nie tyle co wyniósł ze szkół czy z informacji, tylko tyle co w życiu przeżył. A ponieważ najczęściej w dupie był i gówno widział, to i wiedział nic nie będzie poza oświecaniem innych o swoich odczuciach biologicznych potrzeb. Dlatego jak mamy wątpliwości co do infantylności naszego rozmówcy, to powinniśmy od niego przed przystąpieniem do jakichkolwiek rozmów zażądać przedłożenia życiorysu gdyż jak czegoś nie przeżyje, to ani nie będzie empatyczny ani wiedział nic nie będzie.
    A nawet jakby miał jakąś o czymś jakąś skromną wiedzę, to nie znaczy wcale, że w razie potrzeb potrafiłby ją stosując w praktyce wcielić w życie. Wszak wiele można wiedzieć i mówić a zupełnie inaczej się zachowywać i czynić. Tym bardziej, że czcze słowa góry przenoszą a czyny nawet nie doprowadzają do posprzątania czy zmycia naczyń.

    Sport to dla mnie...
    Wymieniając swoje zainteresowania, pasje i hobby świadomie nie napisałem, że interesuje się jak wszyscy a przynajmniej większość sportem gdyż po pierwsze sport to się uprawia. A po drugie zdrowy człowiek jako homo-sapiens powinien trenować mózg a nie mięśnie. Inaczej nastąpi regres wszystkich wyższych wartości. Zwierzęta chwali się za inteligencję a ludzi że sport uprawiają. Jakie to jest żenujące! Taki regres to jakaś paranoja a zarazem powrót do atawizmu! Jednak podczas rehabilitacji zalecam. Ale może dlatego jako że od zawsze było zapotrzebowanie na agresję, odwet, głupotę i zło mówi się- za mundurem panny sznurem. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że jakby wygrana w bezrozumnej i dzikiej rywalizacji sportowej zależna była od siły, talentu, sztuki, techniki, to jeszcze pół biedy. Gorzej jest, że sportowcy zawdzięczają swoje zwycięstwo przypadkowi, który najczęściej uzależniony jest od ich dyspozycji dnia! Komu danego dania szczęście jest pisane i do kogo los się uśmiechnie, ten odnosząc sukces wygra.
    Jeżeli chodzi o ruch lubię sport z gadżetem np: jazdę na rowerze, tenis ziemny ale nigdy nie akceptuje w tych jak i innych dyscyplinach dzikiej i bezrozumnej rywalizacji gdzie o tym kto jest lepszy decydują nie kilogramy, godziny, minuty czy metry ale dosłownie gramy, setne a nawet tysięczne sekundy, milimetry i punkty.
    Na co dzień zaś najbardziej lubię spacery wzdłuż morskiego klifu wsłuchując się w szum fal i po lesie wśród śpiewu ptaków.

    Ulubione filmy
    Nie znam tytułów ponieważ większość z filmów nie jest na tyle ciekawych, inspirujących i fajnych bym chciał powtórnie je obejrzeć. Podobnie jest z resztą z kobietami. Można spotkać się z nią raz, czasem (jak oczywiscie spełnia wstępne warunki) pokochać i najczęściej nie chce się więcej jej znać ani oglądać. A przecież do ulubionych rzeczy, czynności i miejsc z radością się powraca.

    Ulubione książki
    Nieliczne i tylko o tematyce specjalistycznej.

    Seks to dla mnie...
    Lubię wysublimowany seks. Kobieta ma w sobie tyle erotyki ile niej postrzegamy i jest na tyle pełna, na ile my jesteśmy w stosunku do niej puści. We wstępnej selekcji aseksualne dla mnie są kobiety grube, mające haluksy i głowy w kształcie gruszki czyli takie z mocno rozbudowanymi szczękami. Wszak nie od dziś się mówi iż diabeł tkwi w szczegółach.

    Jakie są moje związki
    Byłe, nie są istotne. Z perspektywy czasu brzydzę się siebie, że tracąc swój honor, godność i cenny czas, który mogłem poświęcić swoim pasjom lub innym ludziom, którzy niewątpliwie mnie potrzebowali, to traciłem go na spotykaniu się i emablowaniu nic nie wartych pustych i egoistycznych kobiet, które w swym megalomańskim przekonaniu i tak uważały, że ich wartość rynkowa jest wysoka. Dlatego dziś postępuje zgodnie z ich powiedzeniem- trzeba się cenić i znać swoją wartość.

    Profil narusza regulamin? Kliknij, żeby to zgłosić.
    © 1999-2017 o2 wszelkie prawa zastrzeżone.
    Korzystanie z serwisu oznacza aceptację Regulaminu.
    O firmie - Reklama w o2.pl i Tlen.pl - Kontakt Randki